Jak prasować koszule

Prasowanie koszuli, już na sam dźwięk tych słów większość mężczyzn ucieka gdzie pieprz rośnie zostawiając tą czynność żonom lub partnerkom, które również niezbyt ochoczo podchodzą do tego zadania. Nie jest to rzecz szczególnie lubiana, chyba przez to, że wielu z nas zwyczajnie nie wie jak się do tego zabrać. A jest to rzecz bardzo prosta, której wystarczy poświęcić kilka minut. Nosząc koszule na co dzień czy do pracy, jesteśmy skazani na ich prasowanie, bo facet w wygniecionej koszuli wygląda niechlujnie i na pewno nie robi dobrego wrażenia na szefie, a tym bardziej na klientach, zwłaszcza kobietach. Po prostu traci swoją wiarygodność jako profesjonalista , a w oczach kobiet dodatkowo otrzymuje łatkę „leniwego i mało zaradnego” mężczyzny. Tak więc starannie wyprasowana koszula jest ważnym elementem wizerunku każdego mężczyzny. Jak więc sobie poradzić z tym zadaniem?

            Na początek, co może wydawać się zabawne, potrzebujemy deskę do prasowania i żelazko. Na serio! Ale tak naprawdę, to dobra deska ma istotne znaczenie, te starsze wiórowe typy potrafią od gorącej pary się odkształcać i rozpadać, co niekoniecznie ułatwia nam prasowanie. Dobre żelazko też nie jest bez znaczenia, najlepiej takie z funkcją pary, które znacznie ułatwia prasowanie. Już na samym początku warto zainwestować w dobrej jakości tego typu rzeczy, tym bardziej że jest to inwestycja na kilka lat. Przechodząc do rzeczy, nigdy nie prasujemy koszuli rozłożonej na płasko. To się nie sprawdza i zawsze widać niedociągnięcia. Zaczynamy od kołnierzyka. Prasujemy do z dwóch stron, zaczynając od strony wewnętrznej. Następnie przechodzimy do mankietów, z którymi postępujemy w ten sam sposób. Po czym „zawieszamy” koszulę na jej części barkowej po węższej stronie deski i prasujemy najpierw prawą stronę, po czym przesuwamy łukiem przechodząc do jej lewego barku. Mamy już gotowy kołnierzyk i „ramiona”, teraz prasujemy rękawy. Ważne jest, aby rozkładając rękaw zwrócić uwagę na równe rozłożenie zgodnie ze szwem. Prasując rękawy szew możemy zaprasować, natomiast uważamy by nie prasować drugiego „brzegu rękawa”, który potem nieestetycznie może wyglądać. Po przeprasowaniu z dwóch stron, obracamy rękaw tak, aby odprasować ten zostawiony „kant”, czyli górną część rękawa. Po czym przechodzimy do prasowania przodu. Tutaj również ułatwiamy sobie sprawę „zakładając” koszulę jedną stroną na desce do prasowania. Prasując szczególną uwagę przykładamy do górnej części koszuli, ponieważ to ona jest zazwyczaj najbardziej widoczna i musi prezentować się nieskazitelnie. Nie zapominamy o przestrzeni między guzikami. Tak wyprasowaną koszulę możemy zawiesić na wieszaku, zapinając dwa górne guziki aby nic się nie odkształciło, tym bardziej że koszula może być jeszcze wilgotna od pary i łatwo może stracić fason.            

Tak w prostych krokach możemy cieszyć się doskonale wyprasowaną koszulą. Nie jest to ani takie straszne, ani takie trudne. Jeśli nabierzemy wprawy, istnieje prawdopodobieństwo, że bardzo polubimy to zajęcie. Wbrew pozorom może pomóc się zrelaksować, co więcej naukowcy udowodnili, że podczas godziny prasowania spalamy aż 140 kalorii. Tak więc do dzieła!